wtorek, 31 maja 2016

Seriale z Twojego dzieciństwa, które mogą spodobać się Twoim dzieciom

Rys. Design Your  Home with me

Jak już wspominałam w jednym z poprzednich wpisów:  "Zamienię telewizor na duży rodzinny stół", telewizji się w naszym domu od lat nie ogląda, ale to nie znaczy, że nie oglądamy filmów czy bajek...

Oglądamy i to nawet sporo i próbujemy zawsze takie wspólne oglądanie celebrować.
Są więc i smakołyki, samorobne ! , chałupa wysprzątana :) , dzieci w gajerkach :)
Żartuję, ale wspólne oglądanie filmów to jedna z ulubionych rozrywek dzieci i panuje świąteczny nastrój. :)

Jakiś czas temu wpadłam na pomysł by pokazać dzieciarni co mama oglądała jak małą dziewczynką była.
Zastanawiałam się czy załapią klimat moich ulubionych seriali, bo wprawdzie czasem pytają co to jest ten PRllllllll, ale lata świetlne dzielą ich pokolenie od mojego.

Na początek pokazałam im wprawdzie nie polski,  a czeski serial, ale w tamtych czasach socjalistyczna Czechosłowacja bardzo przypominała socjalistyczną Polskę :) , także mogły nieco zaznajomić się z klimatem. .



1 . Arabela




Reżyseria :  Václav Vorlíček
Produkcja : Czechosłowacja , 1978-1980







Przeplatanie się dwóch światów bajkowego i współczesnego, realistycznego i baśniowego rodzi mnóstwo niesamowitych i bardzo zabawnych sytuacji.
Bajkowe postaci mają duże problemy z odnalezieniem się w socjalistycznej, ale w końcu nowoczesnej, pełnej samochodów i innych współczesnych wynalazków Pradze.
W nieco lepszej sytuacji są ci bohaterowie, którzy przez przypadek trafiają do świata bajek - większość z nich  znają i mniej więcej wiedzą czego się spodziewać ( na przykład gdy na swej drodze napotkają chatkę z piernika  :)).












Są i "ciemne charaktery".
Bardzo sugestywnie ucharakteryzowane i świetnie zagrane!






Są i blokowiska!
Mój ulubiony temat. :)
Ksenia "ciemny charakter" ze świata bajek, siostra tytułowej Arabeli, postanowiła zamienić swoją bajkową krainę w nowoczesną Pragę z blokowiskami, samochodami i fabrykami.:)

Moje dziewczyny na początku bardzo zaszokowane, szybko wciągnęły się w fabułę i codzienne oglądanie odcinków "Arabeli" było bardzo wyczekiwane.
Młodsza  ( 4-letnia) chwilami się trochę bała.
Szczególnie motywów z czarownicami i kompanami diabła Blekoty gubiącymi głowy :).
Dla mnie była to świetna zabawa i chyba odebrałam ten serial - po raz pierwszy - w pełni.
Wnętrzarsko też było to ciekawe doświadczenie - szczególnie podobała mi się willa Petra Majera i luksusowy hotel w którym zatrzymywali się goście z krainy bajek. Mnóstwo smaczków  :) .

Gorąco Wam polecam.

Po Arabeli zaczęłyśmy oglądać kolejny ulubiony serial z dzieciństwa, czyli :


 

2. "Siedem życzeń" 




Produkcja : Centralna Wytwórnia Programów i Filmów Telewizyjnych "Poltel", 1984
Reżyseria :  Janusz Dymek
Scenariusz:  Andrzej Kotkowski, Maciej Zembaty
Muzyka :     John Porter, Banda i Wanda





Tu Darek z rodziną i z dyrektorem szkoły.


Tym razem  film  typowo polski.
Akcja dzieje się w latach 80-tych w Warszawie.
Głównym bohaterem jest 13 - letni Darek, syn graficzki i inżyniera do którego przypadkowo trafia kot, mówiący ludzkim głosem i spełniający co tydzień 1 życzenie.
Dodatkowym atutem filmu jest oprawa muzyczna w wykonaniu zespołu "Banda i Wanda".

Początkowo dziewczyny nie bardzo mogły się odnaleźć w stylistyce filmu .
Pierwszy odcinek nie został skomentowany  ani jednym słowem , a ja miałam wrażenie, że dzieciaki są przerażone tym co widzą.

Mi znowuż było głupio za to, że ten biedny Darek ma matkę furiatkę -  mocno niestabilną emocjonalnie  (taki stereotyp artystek ), ojca safandułę i cały zastęp niesprawiedliwych i nazbyt ostrych nauczycieli...
:)
Dzieciak, ciągle jest czymś przemęczony i zdruzgotany .
W ogóle się go nie rozpieszcza ,  ma nawet jakieś obowiązki, które się od niego egzekwuje, a w szkole nauczyciele nie są wcale mili, a wręcz dość niemili , surowi i nazbyt wymagający.
No ciężki życie chłopak po prostu miał :).
Dziwne, że wcześniej jakoś tego nie dostrzegałam. :)







W tym serialu zakochała się bez pamięci moja starsza -  8-letnia .
Wiadomo podlotek ;).

A ja się cieszę, że choć odrobinę mogłam dziewczynom ( szczególnie starszej ) przybliżyć rzeczywistość w jakiej żyłam jako dziecko.

Darek ze swoją rodziną mieszkał  na typowym betonowym osiedlu z wiecznie psującą się windą w budynku. Ale już jego mieszkanie było bardzo mało typowe dla tamtych czasów , bo dwupoziomowe!
Wiadomo matka artystka , ojciec inżynier,  nie takie rzeczy widziało się w PRL-u :).

 I o dziwo wcześniej, zupełnie nie zwracałam uwagi na sytuację mieszkaniowa głównego bohatera :).

Polecam tego typu sentymentalne wycieczki , szczególnie gdy ma się potomstwo. :)
Ja mam wrażenie, że moje dziewczyny chociaż na chwilkę spokorniały  :) .
Dotarło może  do nich jakie mają fajne dzieciństwo :).


11 komentarzy:

  1. Też uwielbiałam te seriale! Do dzisiaj chętnie je oglądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo są ponadczasowe ! O czym zresztą świadczy fascynacja moich dziewczyn :). Swoją drogą czy tylko ja mam wrażenie,że ostatnio coraz mniej takich ponadczasowych seriali dla dzieci? A może nie jestem dobrze zorientowana?

      Usuń
  2. jakoś nie znam tych seriali, ale to chyba po prostu nie były moje lata

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem dlaczego, ale zawsze bardziej podobała mi się Ksenia, niż Arabela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Tez tak mam i nawet chciałam coś tam przy okazji napisać na ten temat, ale znów by mi się watek rozrósł..:)

      Usuń
  4. No ciekawe, które seriale z moich lat podobały by się mojemu dziecku :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Liczyłam na przywołanie jakiś wspomnień, ale okazuje się, że to nie moje lata jednak ;) U mnie dominował Wilk i zając, Miś Uszatek i tego typu bajki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wiesz , no ja nie wiem jakie lata były Twoje ;) ale Wilk i Zając , czy Miś Uszatek to były jak najbardziej moje bajki z dzieciństwa. Moje dzieciaki potrzebują po prostu "mocniejszych" bodźców :) bo starsze i stąd poszukałam w pamięci ulubione seriale z moich pierwszych lat szkolnych

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń