poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Wiosna!






Dziś garść inspiracji z natury :)

Która z pór roku jest dla Was najbardziej inspirująca?





Uwielbiam zimę, szczególnie śnieżną, mroźną i słoneczną.
Chyba zawsze lubiłam, ale teraz jak są w domu małe dzieci zima jest jeszcze bardziej urokliwa.
Niedzielne południa spędzone na zjeżdżaniu na sankach, lepieniu bałwana, albo igloo (już nie wspominam nawet o bardziej wyrafinowanych sportach typu: łyżwy czy narty)- to idealne popołudnia.:)
A potem czerwone od mrozu poliki pałaszujące (wreszcie!)ze smakiem maminy rosół - to idealne poliki :).

Tu gdzie jesteśmy na 3 zimy jakie tu przeżyliśmy tylko jedna była prawdziwa - ze śniegiem i mrozem - ta sprzed roku .
Pierwszej zimy spadł może jeden płatek śniegu, a ostatniej może trzy.:)

Lato tez jest niczego sobie - po pierwszym szoku jak organizm wreszcie przyzwyczai się do wysokich temperatur jest cudnie.
Szczególnie nad morzem.
Wreszcie nie trzeba wciskać dzieci w milion ubrań i wychodzenie z domu jest o wiele prostsze i zabiera mniej czasu :).

Ale nie ma dla mnie bardziej inspirującej i odświeżającej pory roku jak wiosna.

Szczególnie po takiej zimie i jesieni jaką ostatnio przeżyliśmy: niemal nieustannie od października padał deszcz.
Nawet nie taki normalny - porządne deszczysko, co zmywa kurz z ulic i potem pozostawia przyjemny świeży zapach.
Nie, przez większość czasu padał głównie deszcz ledwo widoczny, drobniutki, pozostawiający zapach wilgoci i stęchlizny. Brrr..
A kysz z tym wspomnieniem.

Bo od jakiegoś czasu jest tak jak widzicie na zdjęciu u góry :) i poniżej






I nawet kwiatki, które zasiałam 2 lata temu i które w ogóle nie zakwitły, a ostatniego lata pożarły je tłuste ślimaki i czekały sobie cierpliwie ( kwiatki, nie ślimaki) niemal przez rok przy śmietniku, aż będę miała czas i je w końcu wyrzucę - nieoczekiwanie i pięknie zakwitły.:)

I to jest właśnie wiosna!





No i najpiękniej jest witać co roku wiosnę na wsi! Jak mieszkaliśmy w centrum (swoją drogą pięknego ) miasta (za którym teraz bardzo tęsknimy) nie odczuwaliśmy tych zmian pór roku tak intensywnie jak teraz .:)

A u Was jest już wiosna? :)

8 komentarzy:

  1. Pięknie. :) Masz jakieś wzgórza wokół domu? U mnie już wiosna od dawna, pierwsze drzewa zdążyły przekwitnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zazdroszczę :) I pewno nie padało pół roku..
      A wzgórza ? Tak są, właściwie - pagóry ( taki trochę nasz Beskid Niski). Tylko my w dole mieszkamy i stąd tyle mgły i opadów ;).

      Usuń
  2. Bardzo lubię wiosnę, patrzeć jak wszytko budzi się do życia ale jednak stanowczo najbardziej wolę lato, ciepełko to jest mój żywioł :) A zimy nie znoszę, nie nawidze się ciepło ubierać, te kurtki szaliki kozaki to nie jest mój ulubiony strój.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne te fioletowe kwiatuszki! Pamiętasz może ich nazwę? Sama bym sobie takie sprawiła na balkon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, jestem ogrodnik-amator :). Zasiałam chyba z 1,5 albo 2 lata temu coś co zapewne ładnie na obrazku wyglądało he he poza tym słabo znałam tubylczy język jak kupowałam te nasionka ... Z tego co pamiętam to chyba był jakiś skalniak ( przynajmniej tak na obrazku wyglądał).

      Usuń
  4. Bardzo kolorowo masz w okolicy. W Polsce w ogródku u moich rodziców rosną dokładnie takie żółte forsycje, pod którymi się fotografujemy. Na codzień mieszkam za granicą, gdzie też staje się coraz bardziej zielono i kwitną kwiaty, które piękne pachną. Niestety nie mogę w pełni cieszyć się wiosną, bo za ok miesiąc pewnie czeka mnie alergia. Szczęśliwi, co tego nie mają. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie jak pisałam dziś ten post pochwalny na cześć wiosny i wszelkiego kwitnienia to myślałam o tych wszystkich, których ten okres nie cieszy z powodu alergii. Współczuję i bardzo by mnie zmartwiło gdybym nie mogła się tym okresem w pełni cieszyć. Od kilkudziesięciu już lat czekam co roku z utęsknieniem na wiosnę. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń