piątek, 19 lutego 2016

Kupujcie stare książki!

Dzisiejszym piątkowym, lifestylowym postem chciałabym zachęcić wszystkich do ratowania ( kupowania) starych książek.

Jako że jesteśmy ( z wyjątkiem najmłodszej , która dopiero zaczyna przygodę z czytaniem)prawdziwymi molami książkowymi, toteż kupowanie książek i wydatki z tym związane mocno dawały nam się w różnych ( mniej ciekawych zarobkowo) okresach we znaki.
Kupowanie książek używanych ( np. z allegro) było więc dla nas sposobem na optymalizację budżetu domowego. :)

Ale nie tylko !

Kupując książki używane na allegro (szczególnie te dla dzieci )trafiam na prawdziwe perełki wydawnicze.
To często są książki dość stare ( wiele z nich sama mogłam czytać jako dziecko :)), wcale nie mocno zniszczone i z reguły przepięknie ilustrowane.

Myślę ,że pochodzą często z likwidowanych małych bibliotek i czytelni, bo wiele z nich nosi stemple biblioteczne. Żal mi tych książek gnijących może w jakichś zatęchłych magazynach i dlatego gorąco Was wszystkich namawiam do ich kupowania.
Dzieciaki tez bardzo się cieszą i nie wiem czy w ogóle zwracają uwagę na to ,że książka jest używana :).

I ten czynnik ekonomiczny :) również ma znaczenie : za niektóre płacę 2 , 3 najwięcej to chyba 8 zł . Jest jeszcze przesyłka, ale że my dokonujemy zakupów raz na jakiś czas - hurtowo - to przesyłkę mamy gratis :).
























2 komentarze:

  1. Ja kupuję nałogowo, kiedyś nawet na blogu popełniłam wpis na ten temat. Najwięcej książek po 1 zł kupiłam na czyszczeniu magazynu biblioteki wojewódzkiej. Wpadły mi prawdziwe perełki - dwa tomy Czarodziejskiej góry Manna, dwa tomu poezji Tuwima, wiersze A.A. Milne'a dla dzieci i wiele wiele innych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mann za złotówkę? Szok. Swoją drogą ciekawe co oznacza czyszczenie magazynów biblioteki wojewódzkiej... Czy to, że biblioteka przestaje istnieć czy że tego typu pozycje w jej zbiorach są zbędne? Jedna i druga opcja smutna.

    OdpowiedzUsuń