czwartek, 14 stycznia 2016

Salon - fragment - analiza. - Projekty

Patrzę na swój tymczasowy salon, w naszym tymczasowym mieszkaniu w kontekście poniedziałkowego postu : Trendy wnętrzarskie na rok 2016/ interior design trends 2016 i myślę sobie, że meblując go przez ostatnie 1,5 roku w sposób dość przypadkowy i kryzysowy ( to w końcu mieszkanie tymczasowe :)) jednak w dużej mierze sugerowałam się panującymi trendami wnętrzarskimi...

Ciężko więc generalnie w trendach mówić o przełomie noworocznym :).

To chyba nasze takie marzenie dotyczące porządkowania życia wewnętrznego i we wnętrzach :)

Tak naprawdę już od wielu lat odwracamy się od przestrzeni minimalistycznych,oderwanych od kontekstów kulturowych i historycznych,a wracamy do wnętrz " babcinych" mocno tą historią i kulturą (często regionalną) nasyconych - według mnie bardziej naturalnych i bliższych człowiekowi.













1. Jest mebel stylizowany - fotel

2. Są miękkie przyjazne w dotyku tkaniny - fotel

3. Jest stół stary , solidny , około 60 - letni, przeze mnie odnowiony. ( na zdjęciu mało widoczny - u nas egipskie ciemności tej zimy panują i ciężko mi zrobić porządne zdjęcia.)

4. Jest mebel oryginalny, niebanalny wykonany z dużą starannością przez dobrego rzemieślnika i zaprojektowany przez dobrego projektanta - przeze mnie :)- komoda z motywem kwiatowym , jako uchwytem.


Zaprojektowałam ją już jakieś 6 czy nawet 7 lat , temu , nawet tu i ówdzie wystawiałam i kilka egzemplarzy sprzedałam, ale chyba nie potrafiłam dobrze zareklamować :)
To jeden z moich ulubionych mebli w mieszkaniu i uważam ,ze mimo ,że świeżynką designerską nie jest to nadal się broni i dobrze prezentuje.
Komoda miała też siostrę.. :), oba projekty poniżej:


5. Są też w końcu - wiodące, podobno w tym roku kolory: blady róż i pastelowy niebieski. Róż przebija się tu i ówdzie w dodatkach, a na pastelowy niebieski pomalowałam starą komodę z ciemnymi szybami.

6. Są też oryginalne dekoracje wykonane własnoręcznie - głównie w postaci obrazków i stroików.

7 . Jest wreszcie roślina o wielkich gabarytach , wprawdzie nie fikus , a choinka :), ale stoi i zajmuje pół pokoju

I tym sposobem okazało się ,że nasz śmieciowy, resztkowy , mocno tymczasowy salon jest całkiem designerski ... ;)

( Kot straszy wiem, ale moje dziewczynki w nim zakochane i póki nie mamy żywego zamiennika - obiecany wraz z nowym domem :)-pewno z nami zostanie.

Ach! I coś mi się przypomniało, muszę to opowiedzieć;
Jak dziewczynki uparły się na poduchowego kota podczas zakupów w jednej z sieci , do kosza z poduchami podeszła Pani z Panem.
Pani przepiękna; cała obwieszona złotymi łańcuszkami i bransoletkami, w panterkowych złoto-czarnych legginsach, złotych szpilkach, miałam wrażenie ,że nawet była złota na twarzy, ale to chyba egzotyczna opalenizna tak się iskrzyła . Włosy obowiązkowo kruczoczarne choć Pani prawie w wieku mojej mamy ( siwej)nastroszone finezyjnie , a makijaż kojarzył mi się z Amy Winehouse...
Patrzyłam na nią zafascynowana , uwielbiam takie kolorowe ptaki.
No i Pan ( zupełnie przy Pani bezbarwny)zaproponował Pani zakup naszego kota - poduchy.
Pani wydęła pogardliwie umalowane mocno usta i powiedziała : "Zwariowałeś? Taki kicz?" :)
Miłego dnia !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz